No dobra, nie będę się rozpisywała pod każdym postem napiszę zbiorowo. OBŁĘDNE!!! Wszystkie Twoje prace są obłędne. Ty to masz talent. Moja koleżanka stwierdziła, że chyba muszą Ci pomagać krasnoludki albo jakieś elfy w tworzeniu tych cudeniek.
DO tALENT W KIESZENI- o BOZIU KOCHANA, MAM 4 KRASNOLUDKI, TYLKO BARDZIEJ JAK CHOCHLIKI . sĄ WSZĘDZIE MAM WRAŻENIE,ŻE WYCHODZĄ SPOD PODŁOGI. DZIĘKUJĘ ŚLICZNIE. PIECYK
podpisuję się pod wszystkimi tu i tam i wszędzie słowami. A zielone jabłuszka jak KOSZTELE - moje ulubione, dziś już nie ten smak, i rzadko można je spotkać ;) A jeszcze takie wieeeelkie ugryzione pojedyncze na szyję zawieszone jak mój motylek w słoiczku - potęga - każdy by myślał - wariatka, uczepiła sobie jabłko ugryzione, prawie ogryzek na szyję - i pukają się w czoło :))))) Lecę dalej podziwiać, bo tu znów szaleństwo i tyle do nadrobienia mam
p.s. a wiesz, że nadal się nie uaktualnia na moim pasku, wyskakuje, że błąd, coś musi być w ustawieniach w blogspocie...
Maryś, wszystko jest, tylko nie mam czasu tu zaglądać, praca się wali drzwiami i oknami. pozdrawiam piecyk.
No wisiorek jabłuszko też na pewno powstanie- Myślałam o bransoletce Śnieżce - na zasadzie jak Czerwony Kapturek, z jabłkiem od złej Czarownicy. pomysłów mam ogrom tylko doba za Krótka. Piecyk
Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.
Jej. Piękne. Takie realistyczne... Nie można być tak utalentowanym!!!
OdpowiedzUsuńJestem pełna podziwu ;D
To jest niesamowite, że za każdym razem kiedy Tu wchodzę (a wchodzę od pierwszych miesięy 2011) zdumiewam się, zamieram, wzycham i marzę :)
OdpowiedzUsuńBezbłędne, i te ugryzienia :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
dziękuję serdecznie - dzięki dodatkom prace powoli ożywają, Cieszę się ,że coraz częściej to doceniacie i zauważacie. Pozdrawiam cieplutko Piecyk
OdpowiedzUsuńmmmm.... pycha !!! te ugryzienia strasznie realistyczne ;3 są one "wycięte" dłutem ?
OdpowiedzUsuńNo dobra, nie będę się rozpisywała pod każdym postem napiszę zbiorowo. OBŁĘDNE!!! Wszystkie Twoje prace są obłędne. Ty to masz talent. Moja koleżanka stwierdziła, że chyba muszą Ci pomagać krasnoludki albo jakieś elfy w tworzeniu tych cudeniek.
OdpowiedzUsuńDO tALENT W KIESZENI- o BOZIU KOCHANA, MAM 4 KRASNOLUDKI, TYLKO BARDZIEJ JAK CHOCHLIKI . sĄ WSZĘDZIE MAM WRAŻENIE,ŻE WYCHODZĄ SPOD PODŁOGI. DZIĘKUJĘ ŚLICZNIE. PIECYK
OdpowiedzUsuńpodpisuję się pod wszystkimi tu i tam i wszędzie słowami. A zielone jabłuszka jak KOSZTELE - moje ulubione, dziś już nie ten smak, i rzadko można je spotkać ;)
OdpowiedzUsuńA jeszcze takie wieeeelkie ugryzione pojedyncze na szyję zawieszone jak mój motylek w słoiczku - potęga - każdy by myślał - wariatka, uczepiła sobie jabłko ugryzione, prawie ogryzek na szyję - i pukają się w czoło :)))))
Lecę dalej podziwiać, bo tu znów szaleństwo i tyle do nadrobienia mam
p.s. a wiesz, że nadal się nie uaktualnia na moim pasku, wyskakuje, że błąd, coś musi być w ustawieniach w blogspocie...
Piecyku, ja się rozpisałam, ale znikło, może do "spamu wleciało" tyle słów...
OdpowiedzUsuńOj ;)*
Maryś, wszystko jest, tylko nie mam czasu tu zaglądać, praca się wali drzwiami i oknami. pozdrawiam piecyk.
OdpowiedzUsuńNo wisiorek jabłuszko też na pewno powstanie-
Myślałam o bransoletce Śnieżce - na zasadzie jak Czerwony Kapturek, z jabłkiem od złej Czarownicy. pomysłów mam ogrom tylko doba za Krótka. Piecyk
Piękne jabłuszka:)
OdpowiedzUsuńFajne:)
OdpowiedzUsuńale czadowe!
OdpowiedzUsuń