środa, 30 października 2013

Wyniki Candy


    Wyniki Candy czas ogłosić.

Pięknie Wam dziękuje,za każde zgłoszenie. Zebrane głosy to 118 z bloga i 209 z FB. Tym razem skorzystałam z losowania automatycznego.Bardzo żałuję,że nie mogę nagrodzić Was wszystkich. Ale myślę o zabawie świątecznej- Los chciał,że wygraną jest :280 osoba, Czyli 162 osoba która zapisała się na FB, Jest nią- Jolanta Kołodziejczyk-Bińkowska. Proszę o kontakt na : piecuchowo@gmail.com

To z tych najprzyjemniejszych wiadomości.
A ostatnio, było trochę smuteczków, z tych trosk dnia codziennego. Jednak mogłam liczyć na Was i Wasze zrozumienie. i oczywiście,że :....



A na osłodzenie , posta od nas dla Was ;o)
A ja banerek dostałam od cudnej :Moniki . 
Piękne dzięki Moniś :O)buziaki




















Wygeneruj losowe liczby.

Rezultat

Oto wylosowane liczby:
280
Czas wygenerowania: 2013-10-30 21:06:18 363

Podaj parametry i uruchom generator liczb losowych:

Ilość liczb do wygenerowania (1-1000) 
Przedział (zamknięty) z jakiego mają być generowane liczby:
Min:  Max: 
 Unikalne (po zaznaczeniu tej opcji wylosowane liczby nie będą mogły się powtórzyć w losowaniu - podobnie jak kulki w totolotku)



poniedziałek, 28 października 2013

Świąteczne pierniczki- breloki

    Witam Kochani.

    Są tacy ludzie na których można liczyć. Którzy ,,coś" za ,,nic". Malusio ich na tym padołku. Więc pielęgnujcie ich,doceniajcie. A i ja mam taka osobę ;o) . Aniu słów mi brak , za każdym razem kiedy otwieram paczki od ciebie. Od Ani dostałam uroczą łapcię kuchenną, ( ona wie co tygrysek lubi najbardziej) i całe mnóstwo serduszek, które będą zdobić najnowsze folkowe i świąteczne breloki. Dziś kilka z nich.

Ale najpierw łapcia. ( zdjęcia ukradłam Ani i adaptowałam na swój użytek ) Aniu nie gniewaj się  ;o)






 A Emilka Ani powiększyła swoją kolekcję biżutkową o świąteczny naszyjnik .Taki maluszek zamieszkał w Emilkowym domku. Z dzwoneczkami.



A to już pierwszy brelok ozdobiony sercem.


































































I jeszcze inny konik







I zapomniałam. Musze się Wam pochwalić. W końcu i ja coś wygrałam, 
Uroczy szal od Handmade-Projekt.
Nie mogę uwierzyć w swoje szczęście. Warto było czekać. A teraz zagryzam pazury , bo czekam na listonosza. Powiem tylko tyle,że czegoś równie pięknego nie mam w swojej garderobie.Więc same rozumiecie moje podekscytowanie. 
A moje Candy trwa jeszcze do końca dnia. Zapraszam.

   




sobota, 26 października 2013

Marudna sobota

   Maruda się włączyła. Ślamazarzy się wszystko. A moje życie zaczyna się od prania i kończy się praniem.
Rano wstaję przed wszystkimi, udaję się do toalety, ale jeszcze zanim zrobię cokolwiek innego, segreguje pranie i włączam pierwszą pralkę prania. Potem przychodzi czas na całą resztę. W pośpiechu , bo jeszcze na szczęście ferajna śpi, lecę na suszarnię. I zaczyna się. Latam jak kot z pełnym pęcherzem. Składam suche pranie. Od razu segreguje: Julki,Zuzi,Majki,Marleny,M i Moje . I jeszcze jedne kupi do szkoły i po domu. Do pracy męża i na wyjście. Co nie doschło, przewieszam . Zaczynam prasowanie rzeczy do szkoły. Pralka skończyła pranie, (*dzięki ci Boże za szybkie pranie-29 min-sport) .Rozwieszam pranie. Cała suszarnia zamienia się w choinkę z drewnianych wieszaków. tak to już mój patent na szybkie suszenie. Przeznaczyłam karnisze obu okien na ten cel. W innym wypadku pranie nie nadążało by schnąć, a w zasadzie nie nadążało by za możliwościami produkcyjnymi moich dzieci. I choć pracę ułatwiłam sobie jak tylko się dało: rozłożona deska ,żelazko,kosze na skarpety,majtki, każdy ma swój i sruu...pełen proszę sobie wkładać do szuflad, w domu nie ma służących, póki co nikt nie protestuje, tylko czasem i z tych koszy wszystko wypada. A po kosz się zachodzi jak w szufladzie zostają tylko odkompletowane skarpety i nie ma co na tyłek wciągnąć. ....Kolejna pralka ....wieczór składamy co suche...a rano od nowa. Mam wrażenie,że moje życie tylko wokół tych brudnych gaci się kręci. Nie wiem skąd dziś ta moja maruda, czy to te pranie, czy jutrzejsza rocznica ślubu o której mąż na pewno nie będzie pamiętał. I te posty, górnolotne ostatnio wyjątkowo. Jeszcze Wam o praniu dołożyłam. Wklejam co mam wkleić, i idę na Wasze blogi, może tam coś mądrzejszego napisali?

Nie mam nic. Miałam mieć,Ale za to mam Marudę. Więc nie mam.
To sobie chociaż pooglądajcie jak moja droga szwagierka pracowała. Żebym ja dziś w nocy popracowała ;o)
Będzie ślicznie, czerwono i trochę tradycyjnie.

A nowych obserwatorów kieruję   TU   gdzie znajdziecie moje ubiegłoroczne woreczki.
I inne kuchenne TU


A koniki to już inna bajka , to zapowiedz breloków. 


Woreczki szwagierki-  czerwone będą ozdobione wizerunkiem muchomorków i zawieszka muchomorkową
A niebieskie i beżowe- borowikami.





A tu jeszcze jeden z ptaszkiem na prośbę moich dziewczynek.



A jak mowa o dziewczynach , to pracują nad lampionami. 
Kupiłyśmy 3 fioletowe paskudztwa, które dziewczyny przerabiają, na lampiony na świeczki lub ewentualnie na wiszące wazoniki. Pomysł zrodził inny pomysł. Na pewno Wam pokażemy, bo będzie ciekawie i trochę świątecznie( też).

Pa uciekam , buziaki ...Piecyk

wtorek, 22 października 2013

Sesyjne muchomorki

Witajcie kochani.
Wpadam do Was z krótką informacją. Miałam przygotować slajdy z świąteczną biżuterią. Niestety czas nagli, nie wiem czy dam radę zrobić taką prezentację. Dlatego do tego czasu korzystajcie proszę z etykiet: święta,świąteczne,Boże Narodzenie. Utworzyłam stronę, -świąteczna biżuteria, gdzie wkleiłam kilka zdjęć.
A niebawem kilka nowości, jeszcze troszeczkę, trzeba poczekać.

 I żeby nie było tak pusto. Zamieszczam zdjęcia sesyjnych muchomorków dla lal. A z braku lal, w towarzystwie jeżyków.
'












Buziaki , pa.

sobota, 19 października 2013

Pierniczy się wszystko ;o)

  Ale laba,
Taka w przenośni, oczywiście. Udało mi się dorwać moją latorośl tuż,przed wylotem z domu. Sesja 5-minutowa,ale i tak Was zawalam zdjęciami. Musiałam coś zrobić relaksującego, czeka mnie bowiem nieprzespana noc. Tak to już się zaczęło, wracanie po nocy do domu. nie do pomyślenia za moich czasów ;o)
Dziewczyny wypadły do Białegostoku do opery, na ,,Upiora w operze"-śmieliśmy się,że to preludium do Halloween. Ale towarzystwo doborowe,z harcerzami wiec czemu nie pozwolić. Tylko dziś spędzę dyżur w mojej pracowni do 1-2 w nocy czekając na ich powrót. Noc zapowiada się pracowicie, ale to żadna nowość.

A dziś , piernikowo. Zdjęcia wyszły tak sobie, niektóre zupełnie nie oddają koloru i ich delikatności, Kolczyki sztyfciki są malutkie i leciutki.Nadają cie na uszka nawet najmniejszych dziewczynek. Moje już zarezerwowały;- Mamo takie koniecznie na Wigilię!!! Ja najprawdopodobniej założę cukierkowe laski ( nie dynamitu).
  A Wy dziewczyny ( i koledzy) o jakich kolczykach marzycie na wieczór Wigilijny? 


Ach musiałam to zdjęcie wcisnąć ( to z tęczą) Wczoraj cały dzień czekałam na możliwość fotografowania. 
Niestety padało, za to niebo nam się odwdzięczało, pięknymi, kolorowymi tęczami.oczywiście trochę się zgapiłam,i tu już znikająca tęcza. Więc musicie mi uwierzyć na słowo. 


A w tle, pierwsze próby -pierników do breloków

















































  I pierwsze piernikowe serduszka






Te szczególnie nam się podobają, chyba przez wstążeczkę. 















To ja uciekam ,
Napisać co następnym razem? Do końca nie wiem , bo powstaje kilka rzeczy,
świąteczne piernikowe breloki i właśnie doszła do mnie dostawa półfabrykatów a w niej takie cudo, które muszę jak najszybciej zagospodarować, muchomorkami i jeżykami. Wielka szkoda ,że ich mam tak mało, nie wiem czy uda się jeszcze je zdobyć przed świętami.Na pewno będzie to jeden z moich prezentów dla dziewczynek.To zachęciłam hi hi, a teraz się zastanawiajcie -I tak nie zgadniecie, pa, do pracy rodacy ;o)
Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.