Pokazywanie postów oznaczonych etykietą targi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą targi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 sierpnia 2012

Jarmark w Węgorzewie podsumowanie

witam  Was gorąco.


Zakończył się kolejny jarmark. Ach tym razem impreza była na medal. Wielu odwiedzających, wiele dobrych duszyczek napotkanych po drodze . za co jesteśmy bardzo wdzięczni.Pierwszy dzień to wielka burza, pakowanie w biegu całego materiału, straganu i namiotu. A już sobota przywitała nas pięknym dniem i w takiej atmosferze pozostaliśmy do samego końca.
   Niestety fotografowanie straganu zostawiłam na ostatnią chwilę. zdjęcia sobotnie, bez parawanu i wielu ozdób, których nie wystawialiśmy w obawie przed kolejnym zalaniem. Aparat się rozładował, w niedzielę zapomniałam go naładować, bo wróciliśmy dopiero po 23 do domu. Aj lubię w gruncie rzeczy takie zamieszanie, harmider, bieg, coś się dzieje, adrenalina i życie jest piękne. A,ze bez zdjęć trudno. Za to opowiem wam o nowo poznanych a w zasadzie już nam znanych tylko jeszcze wam nie przedstawionych osobach.
  Suche króliki i torebki zawdzięczamy pomocy dwójki wspaniałych ludzi.Dorocie i Marcinowi, którzy zajmują się malowaniem kubków, filiżaneczek z talerzykami. Ich zastawy są niepowtarzalne, pełne humoru jak oni sami.  Szkoda,ze nie udało mi się zrobić kilku zdjęć, za to wklejam wam namiary na ich prace.
Każdy kubeczek jest ręcznie malowany i wypalany w piecu.I my staliśmy się właścicielami dwóch najpiękniejszych kubeczków: pracowitej pszczółki dla Zdzisia i pracowitej mróweczki dla mnie. Pięknie wam za nie dziękujemy raz jeszcze. Jutro wrzucę fotki.
Dorota, nie tylko maluje kubeczki, tworzy także piękną biżu z sutasz. Zaglądajcie, zaglądajcie, zamawiajcie.

Zapraszam: do Krakowa do ,,Panika"   http://www.myspace.com/536334275
http://panika-towaryladne.blogspot.com/

Mam nadzieję,ze nasi chłopcy spotkają się na winobraniu ;) . Pozdrowienia dla Bożydara i Gniewka.Do usłyszenia, mam nadzieję,ze niebawem. Zapraszamy was gorąco do nas w przyszłe wakacje:) Lub wcześniej ;)

I Kolejna wielka dla mnie osoba. Którą z dużą przyjemnością poznałam, to Darek. Darek jest bębniarzem, nie tylko z racji grania, ale przede wszystkim z profesji ich wyrabiania. Ciepli ludzie,którzy ze swoimi dziećmi  podróżują, graja i z pasją opowiadają o tym co ich nosi. http://www.rootsdrumspl.cal.pl/. Znani nam już z poprzednich jarmarków, na których zrobili na nas ogromne  wrażenie. Z wielką przyjemnością zostaniecie w naszych serduchach i zapraszamy do wspólnego ogniska w przyszłym roku do naszej Rapowej chatki. Do zobaczenie niebawem w Suwałkach.

No i to co udało mi się złapać. I nie mam ani jednego stoiska z innymi rzeczami. A było co oglądać, ok 150 wystawców z Polski i Europy. 

















poniedziałek, 30 lipca 2012

Jarmark Suwałki-podsumowanie

Hej,
Przepraszam was wszystkich,że nie odpisuję ,ale dopiero dziś dotarliśmy do domu, po Suwalskim Jarmarku.
Otwieram skrzynkę, a tu czeka na mnie tyle wiadomości. Serdecznie wam dziękuję i króciutko tylko napiszę,ze postaram się wam dziś powystawiać do sklepiku produkty o które pytałyście. Jeśli o czymś zapomnę,proszę wybaczcie w piątek mam następne targi tym razem w Węgorzewie. na które oczywiście serdecznie zapraszam.
A tym czasem kilka zdjęć z tego weekendu.Dodam,że dzięki blogowi poznałam niezwykłą osobę z która połączył mnie aniołek. ci którzy czytają moje posty wiedzą ,ze jest to Anetka z bloga-http://anielskisklep.blogspot.com/. Anetka dołączyła do mojego stoiska. Dzięki czemu mogłyście zobaczyć i poznać jej szyjątka.Ale mama szyje inne rzeczy jak: podusie, kosmetyczki, organizatory.
Z góry przepraszam was za zdjęcia. Może Anetce wyjdą lepsze , to za jej zgodą wam zaprezentuję.











                                    torebusie mamy-fiżki


A no i kilka zdjęć z pobytu nad jeziorem Wigry. 
Nasz maleńki domek,,Bachusz'' nad Wigrami
 Pensjonat się  buduje, ale większość domków ( bo sa do kwatery domkowe do wynajęcia- tzw, segmenty jest już ukończona)
 20 m do jeziorka od naszego domku
 Plac z ukończoną częścią budynków



Plaża, pusta , bo zdjęcie robione zostało o świcie. Ale wierzcie mi, byliśmy na niej o 22-giej,
trwały mecze a woda była pełna pluskającej się młodzieży i dzieci.. Droga dzieli tylko dojście do restauracji i hotelu.

I nasz domeczek od środka. Malutki- ale dla nas wystarczający :).
wszystkim szukającym miejsca do wypoczynku polecam. piękne spokojne okolice. 






Popularne posty

Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.