Gonię , gonię, może kiedyś dogonię...
...siebie, swój czas. Czyli z serii zaległości.Zdjęcia, wybrane zmniejszone. Niby 5-10 min, pracy, ale ciągle brak tych paru minut. I tak zauważyłam,że w dzisiejszym poście pojawi się wiele z rzeczy, które lubię.
wiśnie i czerwony kolor, sarny,jelonki i czekoladę,stare garbusy ( kiedyś mieliśmy;)wspominam z sentymentem)- rowery, szczególnie te miejskie i koniecznie z koszem na ramie.
i moja miłość, zbieram wydania ,,Alicji w krainie Czarów"-Charlesa Ludwidge'a Dodgsona.
Choć ja się zawszę dziwię:) bo właściwe tłumaczenie powinno brzmieć: ,,Alicja w Krainie Dziwów".
Produkty są wstawione do sklepu.
bransoletki:http://piecuchowo.istore.pl/pl/bransoletki
breloki:http://piecuchowo.istore.pl/pl/breloki
Doszły jeszcze breloki krawcowej, których poprzednio nie sfotografowałam.
Pozdrawiam cieplutko Piecyk
...siebie, swój czas. Czyli z serii zaległości.Zdjęcia, wybrane zmniejszone. Niby 5-10 min, pracy, ale ciągle brak tych paru minut. I tak zauważyłam,że w dzisiejszym poście pojawi się wiele z rzeczy, które lubię.
wiśnie i czerwony kolor, sarny,jelonki i czekoladę,stare garbusy ( kiedyś mieliśmy;)wspominam z sentymentem)- rowery, szczególnie te miejskie i koniecznie z koszem na ramie.
i moja miłość, zbieram wydania ,,Alicji w krainie Czarów"-Charlesa Ludwidge'a Dodgsona.
Choć ja się zawszę dziwię:) bo właściwe tłumaczenie powinno brzmieć: ,,Alicja w Krainie Dziwów".
Produkty są wstawione do sklepu.
bransoletki:http://piecuchowo.istore.pl/pl/bransoletki
breloki:http://piecuchowo.istore.pl/pl/breloki
Doszły jeszcze breloki krawcowej, których poprzednio nie sfotografowałam.
Pozdrawiam cieplutko Piecyk
breloki krawcowej:)
I jeszcze jedna miła wiadomość. od dziś znajdziecie mnie na




























