Witajcie kochani.
Dawno,dawno temu napisała do mnie Ewa z Przytulnego Domu. Wypatrzyła na moim blogu bransoletki, które przypadły jej do gustu i chciała je u mnie zamówić na prezent dla swojej córki. I jakie szczęście,ze zajrzałam na jej blog. Znalazłam na nim mnóstwo cudowności.Zaproponowałam wymiankę i zamówiłam gęsie pisanki. Ewa długo czekała na naszą wymiankę. Po drodze nie tylko ja chorowałam, obie nas łamało po kolei. Mój organizm z zerowa odpornością już nie broni się zupełnie. Ale nie narzekałyśmy. Dziś mogę się Wam pochwalić moimi Świątecznymi upominkami od Ewy. Słów mi brakło po otworzeniu paczki,aby opisać zachwyt nad tym co zobaczyłam.
Pisanki Ewy powstały na gęsich wydmuszkach ( to będą te średniej wielkości jajeczka na zdjęciach) . Zainspirowana twórczością koleżanki, wygrzebałam stare styropianowe jaka i serwetki i dorobiłam kilka wzorów motylkowych, różanych, nawet 2 duże pisanki z sarenkami udało się wyczarować.
Nie przedłużając podziwiajcie i zazdrośćcie mi niezwykłych dzieł Ewy z Przytulnego Domu.
Ps. to pierwsze nasza święta w pastelowych kolorach i chyba mi się spodobało ;o). Jajeczka zajmują honorowe miejsce w naszym domu w pokoju dziennym. Są jaka musi być i kokoszka.
Jako niespodzianka dojechał do mnie także ten uroczy domeczek.
A tu jeszcze zdjęcia z prac nad pisankami.
Dawno,dawno temu napisała do mnie Ewa z Przytulnego Domu. Wypatrzyła na moim blogu bransoletki, które przypadły jej do gustu i chciała je u mnie zamówić na prezent dla swojej córki. I jakie szczęście,ze zajrzałam na jej blog. Znalazłam na nim mnóstwo cudowności.Zaproponowałam wymiankę i zamówiłam gęsie pisanki. Ewa długo czekała na naszą wymiankę. Po drodze nie tylko ja chorowałam, obie nas łamało po kolei. Mój organizm z zerowa odpornością już nie broni się zupełnie. Ale nie narzekałyśmy. Dziś mogę się Wam pochwalić moimi Świątecznymi upominkami od Ewy. Słów mi brakło po otworzeniu paczki,aby opisać zachwyt nad tym co zobaczyłam.
Pisanki Ewy powstały na gęsich wydmuszkach ( to będą te średniej wielkości jajeczka na zdjęciach) . Zainspirowana twórczością koleżanki, wygrzebałam stare styropianowe jaka i serwetki i dorobiłam kilka wzorów motylkowych, różanych, nawet 2 duże pisanki z sarenkami udało się wyczarować.
Nie przedłużając podziwiajcie i zazdrośćcie mi niezwykłych dzieł Ewy z Przytulnego Domu.
Ps. to pierwsze nasza święta w pastelowych kolorach i chyba mi się spodobało ;o). Jajeczka zajmują honorowe miejsce w naszym domu w pokoju dziennym. Są jaka musi być i kokoszka.
I piękne serduszko- to niespodzianka od Ewy ;o)
A ja przy okazji pokazuję Wam nasz wiosenny ganek, sionek ( nie wiem jak wy to miejsce nazywacie).
W tym roku postawiłam na biel i niebieskości, które wyjątkowo skomponowały się z pastelowymi dodatkami.
Moje prace znacie ,ale pokażę, co pojechało do Ewy.
A jak mało wam pasteli. To podpowiadam co można robić w łóżku? Kleić wianki .
Mój wianuszek.wianuszek. Osłonkę na drzwi szyłam już na Wigilię, nie miałam jej Wam jak pokazać. Ściągnęłam wzór z moich panelowych firanek. Takim sposobem pozasłaniałam stare zniszczone drzwi.




















