czwartek, 5 marca 2015

WIETRZENIE PRACOWNI

Witam Was kochane!
   Dopadła mnie choroba od zwierzęca, i nie jest to świnka , nie nie. Otóż chomikuję. A, że są to najczęściej rzeczy które niegdyś uważałam za bardzo mi potrzebne, po weryfikacji czasowej okazały się zbędne. Chętnie przekażę jej dalej w okazyjnych cenach. Najprawdopodobniej przydadzą się innych rękodzielnikom.
   A ja pomału lokuję się na starych śmieciach. Kilkanaście miesięcy pracowałam w próżni tzn, na suszarni.
Wracam do starej domowej pracowni, a że wiele rzeczy które tam miałam , już nie ma lub zostały zagospodarowane w inny sposób, np. półki wiszą na korytarzu z książkami dzieci, to powrót okazał się nie taki łatwy. Mąż sam robił półki. Ja pomalowałam stare zniszczone stoły. Uporządkowałam swoją przestrzeń ze zbędnych klamotów. Co wcale nie jest proste. Nawet nie spodziewacie się ile zajmują moje rzeczy do produkcji biżuterii.
   Owocem porządków jest nowo powstała strona : Wiosenne porządki wyprzedaż -Klikajcie. Będę dodawała w niej rzeczy z garażowej wyprzedaży.


Ceny podaję w opisie a koszt wysyłki będzie uzależniony od ilości wybranych materiałów naliczony indywidualnie z kupującym, wg. cennika Poczty Polskiej. Wszystkie pytania i zamówienia proszę kierować na : piecuchowo@gmail.com



1. Zestaw  stempli szt. 36 ( używane- szczegóły na zdjęciach) . Cena 20 zł REZERWACJA


2. Zestaw 4 stempelków i 10 ćwieków . ( używane )Cena 12 zł REZERWACJA




3. Zestaw papierów do scrabookingu. Szt.43 (całe) i blat pociętych papierów. Papiery są jednostronne.       
Kilka szt, dwustronnych. Cena 20 zł 
REZERWACJA



4. Zestaw kwiatków lnianych i szydełkowych vintage.  szt.  . Cena 7 zł           REZERWACJA

sznurki po 100 m kłębek REZERWACJA

 koraliki ( srebro, złoto, czarne, białe i kolorowe ok 2-3 kg cena 12 zł), REZERWACJA
    tasiemki i lamówki 6 zł   REZERWACJA


poniedziałek, 2 marca 2015

Świeczniki Pana małża

  Ponieważ dalej się kuruję ( a w międzyczasie ogarniam już zamówienia wybaczcie mi nieobecność, nie chcę się użalać i wypisywać na blogu , najważniejsze,że wracam do tzw. żywych, a najwytrwalszych przepraszam jak tylko mogę ) dziś post z tych tzw. chwalących się.
   Chciałam Wam pokazać świeczniki mojego małża.. Już od dłuższego czasu męczę go o kilka fantów do domu. Mąż instalator hydrauliczny, rurek więc mu nie brakuje ;o) okazał się jednak materią oporną. Pokazywałam mu w sieci już podobne świeczniki, lampki,półki itd. Troszeczkę starszy osobnik niestety nie wyobrażał sobie takich dodatków w domu. Aż do ostatniej soboty. Zobaczył lampkę z rurek na wzór robot-ludzika i iskierki pokazały się w jego oczach. Wpadł na strych ( i tu śmiesznie wcale nie jest, spadł z niego, potłukł kolano, a teraz czekam aż wróci od chirurga, bryy nie jest ciekawie).Wyciągnął wiaderko kształtek, kolanek, nypówek i innych przeróżnych. ( ja na lampkę wybrałam sobie takie stare w farbach , suuuper).Jak usiadł z nimi to dopiero przed 22 -gą skończył.
  Efekt  bardzo mi się podoba. Rurki specjalnie są wybrane takie, na których odznaczył się ząb czasu. Były jeszcze bardziej zardzewiałe , ale zdecydowaliśmy jednak,że wrzucimy je do kwasu, żeby pozbyć się rdzy. Mogłoby to być kłopotliwe w używaniu na co dzień. Świeczniki stoją w celach użytecznych nie tylko dekoratorskich, dzieci będą je przesuwać, podnosić, o wszystkim trzeba pomyśleć.
   No od razu przepraszam wszystkie blogowiczki wnętrzarsko-dekoratorskie ;o).  Zdjęcia robiłam roboczo, bez ustawek, a pokój dopiero urządzam. A własnie przyszło mi do głowy,że świeczniki świetnie prezentowały by się z sukulentami...
    No więc moje nowe świeczniki...
  Świecznik na 3 świece.







Świecznik na 2  świece.






Z najmłodszą córką, Zuzią bawiłyśmy się w dekorowanie domu . 




Nawet nie wiecie jak się cieszę na słoneczko za oknem. Oglądałam Wasze wpisy blogowe z pięknie kwitnącymi krokusami , przebiśniegami. U nas dużo później wiosna budzi się do życia. Dopiero od dwóch dni widać na niebie klucze łabędzi i żurawi. bocianów jeszcze nie udało nam się wypatrzyć, ale ptaszki zdecydowanie świergoczą pod oknami. Odkryliśmy słomę z naszego skalniaka i mamy swoje przebiśniegi. Co prawda 3-4 cm, listki, ale już są. Zostawiam Was na koniec z deserem pieczonym przez starsze córki.;o)

A mąż wraca z gipsem na nodze ;o( ot i świeczniki. 
Pa 

Popularne posty

Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.