Zaczynamy się na poważnie martwić o zimowanie naszych pszczółek. Już 12 uli nie przetrwało zimy.
A i nie zanosi się na jej koniec. Oby biednym starczyło miodku do jej końca. Wypatrujemy ciepełka i pierwszych wylotów. A to pszczółka , która powstała z myślą przyozdobienia słoiczka z miodem na tegoroczne targi.
Ostatnio dotarła do mnie śliczna Paczuszka z papierami, więc moje zmęczone modelina łapki odpoczywały od ugniatania i tym razem kleiły. Jeszcze kilka drobiazgów , oczywiście modelinowych i pierwszy przepiśnik ruszy w świat - do Ani.


