niedziela, 27 lutego 2011

igielnik- na igły

                    Podczas gdy wczytują się moje zdjęcia powstaje kolejna 
                                            mała rzecz.  


                       Igielnik na igły. Poprzedni posłuży mi do szpilek.Warunki panują u mnie czysto  
                                  spartańskie na robienie zdjęć. Ale lepsze takie niż żadne. 
















              Pokazuję wam także ostatnio zakupione nici. Ucieszyły mnie ogromnie, bo maja poszukiwane przeze mnie kolory retro, ale nie tylko tym. Za cały komplet zapłaciłam tylko 20 zł. A w sklepach kupowałam już nici po 5 zł za szpulkę. Fajny zakup i do tego tani podwójnie cieszy. Niebawem pokażę jak można wykorzystać kolor turkusowy w produktach retro, nie jedna będzie zaskoczona. Więc zaglądajcie proszę.






trzecia strona albumu

W tzw. międzyczasie.


Powstała kolejna 3 strona albumu. 








notes

                                       Znalazłam, takie nie wiadomo co. 


Czyli notesik rozdawany w super marketach mający ułatwić zakupy w podliczaniu kosztów.pierwsze zdjęcie przedstawia notes w pierwotnej odsłonie, drugie już po przeobrażeniach. notesik posłuży do mojej pracowni , do szybkich notatek.







candy shop

         


Kilka zdjęć ciasteczkowego ,,candy shop"- czyli moje domowe retro. Słój ukradziony mojemu mężowi z jego kolekcji starych buteleczek. Służyć mi będzie do przechowywania dużych guzików i korali.Ozdobiony tasiemką mojego autorstwa i ciasteczkiem. Pozostałe słoje zakupione zostały do przechowywania różności. Na zdjęciach malutkie słoiczki. wszystkie kartowy wymieniam na słoje i przeźroczyste pudełeczka. Wszystko przez nie widać i nie będę tracić czasu na szukanie.












Małe i mniejsze słoiczki.

                Serduszko. Nie wiem dla czego, ale ostatnio dużo myślę o mojej prababci.
Przyznam się,że nie byłam z nią bardzo związana, od jej śmierci minęło już wiele lat.
Przez ten czas niewiele razy ją wspominałam. A teraz siedzi w mojej głowie już od dłuższego czasu. Może potrzebuję teraz wsparcia? Nie wiem zupełnie jak to sobie wytłumaczyć. śni mi się ,że siedzi na krześle, na środku drogi przed swoim domem . Woła kury. Boi się ,ale ma spokojny , cichy głos.Patrzy w niebo. Będzie burza. Sen się kończy.
        W zeszłym tygodniu dziewczynki porwały koraliki, które miałam na pamiątkę po niej. Teraz są w środku serduszka nie nawlekałam ich z powrotem, po prostu tam wsadziłam i  zaszyłam . Mam jeszcze po mojej prababci puszkę i różaniec. Różaniec też użyję do jakiejś zawieszki pamiątkowej,żeby się nie plątał po szkatułkach. 


                                  kokarda candy shop.



organizer naścienny, igilelnik

                                  
                    Przybywa nowych narzędzi, muszą przybyć przyborniki , organizery.


     Wszystko jest już zakupione czekam na dostawy: koszy, pudełek, wiaderek na ołówki i pędzle, tac i inne duperelki. Przyjechały już : przeciskarka do modeliny, wałkownica do modeliny( nie wiem jak ja mogłam tak długo się męczyć?) , komplet skalpeli, 12 nowych dłut, pędzle, ołówki, ręczniki, wykałaczki, wszystko z konieczności ,w ilościach hurtowych. Na wsi nie ma możliwości wyskoczenia do sklepu. 




                                                    Stary organizer prezentował się tak;
                                                    serduszko igielnik na szpilki.




                                             Naścienny organizer na narzędzia.









                       w torebeczce są regulatory do cięcia pasków culling, i końcówki
                                do wyciskarki do fimo.


                                               Nowe dłuta




                                              Pierwsze skalpele.
Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.