Boskie, to mało powiedziane :))) Nie zdążyłam wczoraj odkryć poczty - zapracowałam się dokumentnie, a pogoda mnie zabiła - ciśnienie chyba spadło, bo spałam w dzień jak suseł :)************
Cieszę się Maryś,że Ci się podobają. Powiem,że kamień spadł mi z serca. Bigle są posrebrzane:) A to chyba nie pogada tylko jesteś przepracowana po prostu i musisz odespać. trzymaj się cieplutko,żebyś się nie rozchorowała piecyk
Łał,teraz mam ochotę na foundue i świeże truskawki...Niestety,na prawdziwe polskie truskawki trzeba trochę poczekać...Ale Piecuchowe truskawki już kuszą :) Pozdrawiam:)
To już ten czas? Już truskawki dają?! No tak, zaraz maj, mmmm.... Cieszę się, że dzięki tym zdjęciom przypomniałam sobie te słodkie chwile z nimi, dziękuję :)
Do Ciebie rzeczywiście wolno wchodzić wyłącznie po sutym posiłku z podwójnym deserem:))) Truskawki są rewelacyjne! A przy spływającej czekoladzie miałabym ciągły stres: kapnie czy nie kapnie??:)))
Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.
O ja po prostu boskie :)
OdpowiedzUsuńRozumiem, że te truskawki są prawdziwe ;)
OdpowiedzUsuńPRZECUDOWNE !
Boskie, to mało powiedziane :)))
OdpowiedzUsuńNie zdążyłam wczoraj odkryć poczty - zapracowałam się dokumentnie, a pogoda mnie zabiła - ciśnienie chyba spadło, bo spałam w dzień jak suseł :)************
Cieszę się Maryś,że Ci się podobają. Powiem,że kamień spadł mi z serca. Bigle są posrebrzane:) A to chyba nie pogada tylko jesteś przepracowana po prostu i musisz odespać. trzymaj się cieplutko,żebyś się nie rozchorowała piecyk
UsuńJak prawdziwe! A ta czekolada cudna...Odbija się w niej trochę wykonawca ja robi zdjęcie ;)
OdpowiedzUsuńMniam, pycha!!!
OdpowiedzUsuńTruskaweczki są wspaniałe i te listeczki i wszystko, a na babeczkach, mniam :)
OdpowiedzUsuńŁał,teraz mam ochotę na foundue i świeże truskawki...Niestety,na prawdziwe polskie truskawki trzeba trochę poczekać...Ale Piecuchowe truskawki już kuszą :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
jeszcze troszeczke musimy poczekać, ale nie długo nie długo. ja w tym tygodniu przesadzam krzaczki truskaweczek w nowe miejsce.
Usuńale cudeńka :) super
OdpowiedzUsuńTo już ten czas? Już truskawki dają?! No tak, zaraz maj, mmmm.... Cieszę się, że dzięki tym zdjęciom przypomniałam sobie te słodkie chwile z nimi, dziękuję :)
OdpowiedzUsuńObłędnie to wygląda!
OdpowiedzUsuńsłodkie ale ta czekolada jest strasznie nie naturalna i dziwnie wygląda xdd
OdpowiedzUsuńDo Ciebie rzeczywiście wolno wchodzić wyłącznie po sutym posiłku z podwójnym deserem:))) Truskawki są rewelacyjne! A przy spływającej czekoladzie miałabym ciągły stres: kapnie czy nie kapnie??:)))
OdpowiedzUsuńotwarłam stronę i pomyślałam, jaka apetyczna babeczka, zjechałam kursorem niżej i zakochałam się, uwielbiam truskawki w czekoladzie:))
OdpowiedzUsuńJak patrzę na te truskaweczki to aż mi ślinka cieknie, i nie mogę się doczekać kiedy kupię truskawki i zrobię sobie podobne, tyle że do zjedzenia :)
OdpowiedzUsuń