czwartek, 20 września 2012

Wykopki :)

   Hej i dalszy ciąg wegetariańskich wykopków :o).
Choć u nas pory i selery postoją do pierwszych przymrozków, bo doba za ,,czorta" nie chce się wydłużyć.
Ale mnie naszło na te warzywka, a,że jest ich sporo, po w ramach relaksu-terapii  , dla mojej higieny psychicznej muszę polepić chociaż troszeczkę coś, co nie jest czekoladą.


Humor dnia. Moje dziewczyny sa pierwszymi krytykami. Oglądają , oglądają. Zuzia chce wziąć marchewkowe kolczyki do ręki, Julka cofa jej rękę ,mówi: - Nie ruszaj ,bo się pobrudzisz.
Ja- Jula one są upieczone, można już brać.
Julka- Mamo, ale one są całe w ziemi.

                           Buziaki










46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. :), ślicznie się cieszę,że się podobają, bo miałam wielkie wątpliwości.

      Usuń
  2. Boskie :) Jesteś niesamowitą skarbnicą pomysłów ;)i do tego jaką zdolną !
    Te marcheweczki na łańcuszku świetne,a taka krytyka najcenniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj one krytyki nie szczędzą, a cenna bo szczera , czasami do bólu.

      Usuń
  3. Kinguś a może by tak jakiś breloczek warzywny lub owocowy? Z tym cudnym widelczykiem :)Bo ja nie mam dziurek w uszach :)Pomyślisz? Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z widelczykami jest problem miałam tylko 2, bo dwa mi się udało dostać w sklepie i mam jeszcze 2 takie same nożyki i łyżeczki od kompletu- kurczę jak coś jest to w srebrze, a tak się błyszczą,ze mi się nie podobają. Ale breloki jak tylko czas pozwoli. Buziaki.

      Usuń
  4. no cuda na kiju........
    az się boję pomysleć jak wyjdzie ten NOTES :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ja już od niteczki wyszywankę mam, tylko notesu nie mam i nie mam jak uszyć. A na modelinowy notes pomysł mam od 2 lat, tylko jak to zawsze bywa szewc bez butów chodzi :)

      Usuń
  5. Za każdym razem, kiedy myślę, że już mnie nie zaskoczysz, właśnie to robisz:) Siedzę sobie przed ekranem i zastanawiam się, jak się robi takie cuda:) I co będzie następne, bo widzę, że wyobraźnię masz nieprzebraną i potrafisz to wszystko pięknie zwizualizować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, pomysłów mam naprawdę sporo, ale czasu na realizację , coraz mniej, widzisz i mi jak tobie gdzieś wrzesień ukradli. :)

      Usuń
  6. Piecuszko kochana! Twoje słodkości już jestem w stanie pojąć, bo zdążyłam przywyknąć do ich realnego wyglądu, ale te marchewki... te marchewki takie prawdziwe jak z ogródka (nie z supermarketu)..., te wijące brudne korzenie...
    Nie mam siły do Ciebie! Jesteś w tym najlepsza!!!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje, jeszcze troszeczkę cierpliwości miej i zaglądaj, proszę.Pozdrawiam cieplutko Piecyk

      Usuń
  7. Mniaaaam mega pysznie wyglądają! :)) Jako wegetarianka uwielbiam warzywa, i aż chyba sama spróbuje coś ulepić niedługo! :)
    pastelowy-imbryczek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam imbryczku, też cieplutki :) to chwal się na blogu koniecznie. Ja jeszcze kilka warzywek może ulepię przed zimą.

      Usuń
  8. Bardzo mi się podobają, zwłaszcza te poskręcane marcheweczki :) Szkoda, że takie marchewki uważane są, przynajmniej w moim rejonie, za "gorszego gatunku" i rolnicy albo muszą je wyrzucić, albo porozdawać rodzinie, bo nie mogą ich na targu sprzedać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem czy nie moga, do skupów pewnie nie przyjmą , ale u nas na targach sa i na jesieni specjalnie takie powykręcane dla dzieci do szkoły na ludki dostać można. U nas właśnie niestety głównie tak są zużywane, bo dzieci dużo i każdy chce swojego ludzika.

      Usuń
  9. Nie no masakra! Jak ja bym chciała zobaczyć jak Ty to robisz :-(

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezwykłe, szok po prostu:) Mistrzyni!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Ani ja dalej szukam, niestety to okazało się nie takie proste :(

      Usuń
  11. świetne te marchwy ...:))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, właśnie myśłałam, że nie widziałam jeszcze u ciebie marchewek a tu takie cuda;-)))) Całusy dla dziewczynek;-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz myślisz i masz, oj Anetko, ja bym ileż rzeczy chciała zrobić, ale czas taki jakiś kurczliwy ostatnio, buziaki i dla was.

      Usuń
  13. GENIALNE! Podziwiam kunszt. One wyglądają jak prawdziwe!

    OdpowiedzUsuń
  14. marchewkowe kolczyki rewelacja, marchew wyglada jak dopiero co wykopana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. czarujesz, czarujesz... i to mi się podoba!!!! buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Boskie marchewy ! I ta malutka skrzyneczka, kocham takie miniaturki. Kolczyki marchewkowe są cudne, czy powinno się w takich szyć króliki ? :):):)

    OdpowiedzUsuń
  17. te sa naprawde oryginalne i super :)

    duzo widzialam modelinowych rzeczy ale takiech jeszcze nie

    OdpowiedzUsuń
  18. Marchewki słodziachne moje dziecko w szkole ma pana marchewkę ten to jest uczulony jak jakiś uczeń ma coś z marchewką już wyobraziłam sobie moją Pati z kolczykami z marchewki pewnie by ją pytał na każdej lekcji .Masz talent podziwiam .

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne cudeńka! Otagowałam Pani blog na swoim do So Sweet Blog Award.

    kira-passion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurczę, co tu wejdę to coś nowego. Zawsze mnie zaskoczysz, zawsze! Te marchewki są obłędne, jak fajnie, że nie są takie wymuskane i czyściutkie tylko gdzieś tam w zakamarku kryje się grudka ziemi... Cieszę się, że kiedy tu wchodzę zawsze się uśmiechnę, zwłaszcza po tym humorze dziewczynek :D

    OdpowiedzUsuń
  21. dzięki śliczne Aniu, one są w takim okresie,że cały czas coś palnę śmiesznego. Nie mam nie,żeby boków nie zbijać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mistrzostwo. Jestem ciekawa ile czasu zajmuje Ci zrobienie takich cudeniek. Chociaż domyślam się, że odbywa się to już z zamkniętymi oczyma niezależnie ile czasu zajmie lepienie, kształtowanie, malowanie, ozdabianie... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.

Popularne posty

Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.