niedziela, 26 sierpnia 2012

Mazurskie maliny

W poprzednim poście zobaczyliście, jak w ostatniej chwili udało nam się skraść zboża przed kombajnami.


  A dziś tegoroczne zbiory malin. Bo jak wiadomo wszędzie, mazurskie maliny są najlepsze na świecie.
I choć najlepsze są te leśne, w tym roku jakoś ich zabrakło. Najwidoczniej pogoda nie dopisała ich owocowaniu. Maliny ze zdjęć rosną niemalże po sąsiedzku na ekologicznej ok 70 h . plantacji , Pana Zbigniewa Świerzbina z Rapy koło Bań Mazurskich. Już kilku hektarowe pole takich słodkości robi wrażenie. Jeśli tylko będziecie w pobliżu,wpadajcie na zakupy. Namawiać chyba nie muszę długo. Zresztą zobaczcie sami. Woń malin wpada przez moje okno i wypełnia nią całą pracownię. Oj miło będzie dziś pracować ,miło :)

  I jak co roku, z malin nastawiłam sok. Niepasteryzowany. Warstwy  malinek przesypujemy cukrem. Przykrywamy gazą lub pergaminem. Odstawiamy na parapet na słoneczko. Po 2-3 tygodniach zlewamy do butelek.I takim oto sposobem mamy najlepsze lekarstwo na przeziębienie pod słońcem.( oczywiście zaraz po naszym miodku). Witaminki w pełni zachowane, bo syropek nie był gotowany.
W tym roku w ten sam sposób przygotowałam już sok z czarnej porzeczki, wiśni i jagód.
Ps. owoce które zostają nam po zlaniu soku przerabiamy na dżem. I w sekrecie wam powiem,że są to najlepsze dżemy na świecie. Nie wiem na czym to polega, czy nabierają smaku poprzez stanie na słońcu. Ale są tak aromatyczne kolorowe jak w żaden inny sposób przygotowany dżem.


























 Mam nadzieję,że dziś Was zasłodziłam do cna. Pozdrawiam cieplutko Piecyk.



49 komentarzy:

  1. A Ja dzisiaj wino nastawiłam,malinowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to koniecznie musimy zobaczyć zdjęcia. A z % rzeczy u nas w planach coś na miodku:)

      Usuń
    2. Zdjęcia może będą jak wino już nabierze swych walorów,i do deseru będę je serwować:)

      Usuń
    3. oj, to tym bardziej czekamy ;) hi hi ..

      Usuń
  2. Podziel się malinkami. U mnie w mieście już nigdzie nie kupisz malinek :(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mazury to świetne miejsce dla spóźnialskich i zapominalskich u innych już po wszystkim, u nas żniwa i zbieranie malin. ale to norma wszystko 2-3 tygodnie później dojrzewa niż w środkowej Polsce.Pozdrawiam i malinowe uśmiech ślę.

      Usuń
  3. Oj nasłodziłaś kochana, nasłodziłaś;-)))) U nas mało malin w lesie, a plantacji brak;-((( twoje zdjęcia robią wrażenie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas kolega m. ma plantacje malin. Jak się dowiem dokładnie to ci Powiem, ale zawrotną ilość hektarów.

      Usuń
    2. Teraz tylko czekać malinowych kolczyków, tak myślę;-)))

      Usuń
  4. Hihi :D mieszkam na mazurach + mam maliny w ogródku :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam :)Śliczne i pewnie bardzo pyszne.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czuję się zasłodzona do cna:) Fantastyczne zdjęcia - mogłabym się wpatrywać w nie bez końca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo, jak ja bym taki dżemik zjadła :) Bardzo, bardzo ! U nas maliny drogie i paskudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paskudne , paskudne gorzkie i spleśniałe i kosztują 6 zł za kg ( tak nie pomyliłam się nie za malutki pojemniczek) :)

      Usuń
  8. Zdjęcia są bajeczne :) Maliny: zdałam sobie właśnie sprawę, że w tym roku nie widziałam w sklepach malin!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas dopiero się pojawiają, okres zbiorów nastał.

      Usuń
  9. Ojejku ! Jak ja kocham maliny we wszystkich postaciach ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj i ja bym je mogła bezustannie i wszędzie wciskać. A one dobrze na skórę podobno działają i kobiety w szczególności powinny je jeść. I podobno mają właściwości odchudzając. To tak dla ciekawości.

      Usuń
    2. ooo :) Tego nie wiedziałam :D No to ja zaraz lecę po malinki :) Może będę miała piękniejszą cerę :D

      Usuń
  10. mm... kocham maliny♥ Moje ulubione owoce.Pozdrawiam Weronika ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam maliny. U nas sok malinowy to podstawa :))) Tez już mamy spory zapas na zimę :)
    Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. miniam mniam ale pysznosci i wsyztsko takie pieknie udejorowane :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak sobie siedzę i przeglądam Twoje kolejne posty, oglądam prace i nie mogę się nadziwić jakie one piękne są, sama to mogę się przy Tobie w kącik schować :) Oj, a malinki ani jednej w tym roku nie spróbowałam :( Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, wpadaj jak najczęściej, Pozdrawiam cieplutko Piecyk

      Usuń
  14. Tak sobie siedzę i przeglądam Twoje posty i oglądam Twoje prace i nie mogę się nadziwić jakie one piękne są, sama przy Tobie mogę się w kącik schować :) Buu a ja ani jednej malinki w tym roku nie zjadłam :( dodaję blog do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piekne zdjecia!!!!!!!!!!!! Czy to nie Ty mowilas kilka dni temu, ze sie boisz fotografii ?????:):):):) Jestem pod ogromnym wrazeniem !!!!!!
    I te sloiczki i etykiety i wszysto dookola takie piekne. Cudownie romantyczne. Wyobrazam sobie jak wasz dom wyglada...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A a dom to raczej do remontu niż do pokazywania, bo to bardziej już zabytek hi hi ...

      Usuń
  16. Witam, jestem tu pierwszy raz i bardzo mi się tu podoba :) Przyjemny blog :)
    A jakie piękne słoiczki , a malinki same się proszą do zjedzenia :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog, jestem tu pierwszy raz i od razu stwierdziłam, że kocham maliny:) Dzięki za odwiedziny u mnie, chyba będę tu częściej wpadać i dołączam do obserwatorów.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale mi się słodziutko zrobiło - tak od samego rana ...;)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Maliny uwielbiam, ale w tym roku niestety ich nie jadłam :( Blog super! Dodaję do obserwatorów moją skromną osobę :)

    www.ja-artystyczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Sprawdzony i najlepszy sposób na sok.
    Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  21. No cóż, tylko pozazdrościć. My, biedne mieszczuchy możemy sobie co najwyżej pomarzyć o malinowym polu :(
    Będzie super soczek :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdjęcia wyglądają tak smakowicie, że człowiek nabiera ochoty, żeby monitor komputera polizać...CUDEŃKA PRAWDZIWE!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. pysznie wyglądają te wspaniałe maliny..... śliczna etykieta na słoju :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kusząco wyglądają te maliny, mniam, aż by się chciało je zjeść! Zdjęcia piękne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mniam!P.S : Zapraszam na mojego bloga - sweet-clays.blogspot.com!

    OdpowiedzUsuń
  26. zasłodziłaś i zamalinowałaś .... mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetne zdjęcia! Aż mi zapachniało malinami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak można mieć takie zdolności artystyczne a do tego jeszcze piękne zdjęcia robić?! to jest niesprawiedliwe :) Tupię nogą na znak protestu ;) Kiniu, czy ja mam myśleć na tymi słodyczami dla To?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, mam nadzieję,ze dzisiejsza wiadomość dotarła do ciebie?

      Usuń
  29. przepiękna malinowa relacja :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakie pyszności :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  31. Smaczne malinki, a jak pięknie zapakowałaś te słoiczki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie chciałam drugi raz pod candy się wpisywać :)więc jetem tu aby zaprosić Cię do siebie po małą niespodziankę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. o tak, uwielbiam maliny, uwielbiam przetwory z malin ;) Robisz rewelacyjne etykietki. A to serduszko przy koszyczku jest po prostu urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak słodko, uwielbiam maliny:)) Ślicznie wyglądają te twoje słoiczki:)

    Martyna

    PS: Trochę się u nas zmieniło. Od teraz można odwiedzić dwa blogi:

    lifestylowo-modowy:
    ladiesteaparty.blogspot.com

    oraz kulturalny:
    ladiescoffeeparty.blogspot.com

    Zapraszamy:)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.

Popularne posty

Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.