niedziela, 5 lutego 2012

Mebelki dla lalek

   Tak dziś, powrócił do pracowni mój stary projekt.Mój syn marnotrawny.Podjęłam decyzje o ukończeniu  kuchni. Na pewno będzie ona daleka od mojego wymarzonego ideału. Jest to pierwsza miniatura i już dziś widzę jakie błędy popełniłam. Po pierwsze ściany wylane bez kabelków do oświetlenia. Ale to da się naprawić. więc jak tylko już je będę miała, czeka mnie delikatne skuwanie ścian do kinkietów . W suficie ( którego nie ma :) zamieszczone zostaną na początku. Po drugie źle umieszczone okno , nie wzięłam poprawki na kinkiety i wiszące firanki- .Drzwi, tez nie polecam umieszczać w tym miejscu, bo zabiera nam to możliwość wykorzystania rogu w pomieszczeniu, powieszenia czegoś na ścianie.

Okna jeszcze bez środków.
Szafeczka pod zlewozmywak


Wisząca szafka na talerze.

                            Wisząca szafka jeszcze nie skończona. Brak jej
                               lewej szufladki,gałek,gzymsików, otwieranych drzwiczek,
                               półeczek,i cokołu na górze. Ale główny zarys już widoczny.

                              Jeden bok domku. Jeszcze nie ukończony. Budka dla ptaków
                                 ukończona w połowie. Podłoga wylana z kamyków.


  Drugie to syzyfowa praca. Np. poszyłam zasłonki, które tu widzicie, gdy wstawiłam mebelki okazały się  one za  długie i nie pasujące. Tak więc muszę uszyć inne z poprawką na karnisz i mebelki. To kilka uwag dla osób które zaczną robić swój domek. Z mebelkami okazuje się, też nie  jest łatwo. Bo np, zlew nie pasuje do dziurki. Choć to nie problem, po dziurkę powiększę i od góry dokleję pasujący na wymiar blacik.  Pomieszczenie obok będzie spiżarnią z regałem ze słoiczkami, beczka z kiszona kapusta , wiszącymi wędlinkami. I wszystkim co znaleźć możecie w takim miejscu.





  

12 komentarzy:

  1. Zawsze gdy wejdę na pani bloga jestem zachwycona ! A robienie takich miniaturek jest godne podziwu !

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, niezłe.
    Chętnie zobaczę efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko! jakie to ma wymiary? proszę zrobić zdjęcie gdzieś z ręką, żeby można było porównać:) już jest cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć jest to skala 1:6 , jak dla Barbie. Niestety dość wąski, ale musiałam brać pod uwagę możliwość późniejszego ustawienia domku. Kolejne pietra będą innymi pomieszczeniami, lub sklepikami. parter zajmie cukiernia i piekarnia.Ale to chyba za lat 10 :) Pozdrawiam piecyk

    OdpowiedzUsuń
  5. cudny ten domek :) zapraszam do mnie po odbiór wyróżnienia :) http://agpeart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś wspaniałego! Widać ile jest włożone w ten domek pracy i serca. Jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie Ty byłaś jak ja byłam mała??? ;-)
    Są rewelacyjne!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Po prostu rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW!!!! Jesteś mistrzynią!!! :) :) cuuuuudowne! Nie mam pojęcia, jak się coś takiego tworzy - czarna magia! SUPER!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudna ta szafka pod zlew. A czy można taką zamówić celem zakupu?

    OdpowiedzUsuń
  11. Na początku zaczęłam oglądać zdjęcia i myślałam że to jest kuchnia ludzkich rozmiarów, dopiero później jak doczytałam, to do tej pory jestem pełna podziwu!! Jak kiedyś będę miała dzieci zgłoszę się :D

    OdpowiedzUsuń

Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.

Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.