niedziela, 14 października 2012

Pracownia w której się zyje

                                           Pracownia , w której się żyje.


       Z piórem w ręku,w koszuli w kratę ( obojętnie jakiej- kiedyś flanelowe:) dziś już ograniczona tylko swoją wyobraźnia,przy herbacie, koniecznie z cytryna, bo kawy nie piję, myślę o sobie, a w zasadzie o tym co napisać powiedzieć o sobie. Autoprezentacja nigdy nie była moją mocną stroną.
   Bo jak wyrazić, jakim jestem człowiekiem, co mnie określa? Zlepek,ludzi , których nie chciałabym już więcej spotkać na swojej drodze? Wytarta ławka moim sercem, na której ktoś ci mówi,że nie jesteś wiele wart? I tak jeszcze i jeszcze raz, kilka razy, przestajesz je liczyć..... obrastasz skorupką.

    I pojawia się ktoś  taki jak ty, tylko bez skorupki. Jak już go dostrzeżesz, bo w skorupce nie wszystko się widzi od razu, ale jak już to dostrzeżesz, to robisz wszystko,żeby to popsuć. I tylko pamiętam oszołomienie, jakie wzbudzało we mnie słowo Jezus wypowiadane z ust mężczyzny. I niewiarygodną siłę z niego płynącą.
Siłę za nas dwoje. A skorupka okazuje się cienka i krucha, jeśli zbijają je dwie osoby. To co jednego przygniata, dwojgu wodą na młyn.
    Wiec gdzie indziej poczytacie o mojej pracy, o tym niebawem. Teraz o mnie jako kobiecie. Mnie określiła
wiara i praca,dwa fundamenty, które definiują moje jestestwo. To także dwie cechy, które najwyraźniej  już na pierwszy rzut oka wyłaniają wartość z człowieka.
          Tak więc zapraszam Was w nasze starte progi. Moja pracownia.

 tu, przy tym biurku, lepię, spędzam czas, bawię się z dziećmi.

 serce mojej pracowni- piec

 W pracowni zawsze można znaleźć coś co w danej chwili odnawiam, powołuję ponownie do życia.
Ostatnio są to obrazki maryjne, którymi chcę ozdobić nasz pokój dzienny i ściany schodowe.
Wiec przy okazji ogromna prośba jeśli macie takie niepotrzebne obrazki, po babciach,dziadkach, których nie chcecie wyrzucić ,a nie macie gdzie trzymać, u nas znajdą na pewno dobry dom.
Na zdjęciach Matka Boska zakupiona w tym roku na targach. Już po renowacji, jeszcze tylko ramka będzie raz malowana turkusem, czeka ją przecierka i gotowa.

I oczywiście, główne miejsce dowodzące, w zasadzie wszystko co mi potrzeba, bez wstawania od biurka.




Pokazując biurko, nie mogłabym zapomnieć o lewku, to już taka pracowniana maskotka, bez której nie


wyobrażam sobie tego miejsca. Na szpileczki oczywiście.
Moja pracownia, to oczywiście modelina i miniaturki, wiecznie gdzieś tam pozaczynane rozgrzebane.




 Miejsce za drzwiami wykorzystałam na zawieszenie farb, kordonków,nici. wszystko pod ręką. To dal mnie duża wygoda, dzieciaki malują kiedy chcą, wystarczy przynieść sobie stołeczek, kartka ,woda. Malują prawie nieustannie,maluchy też.



Ściana kominowa posłużyła do zawieszenia ramy na wszystkie pamiątki, także te od Was, które umilają mi pobyt w pracy. Na wieszaku,przybiłam gwoździe i zawieszam tam łańcuszki, których nie używam na co dzień.

Tak, no tasiemki. taki mój bzik, mam ich cały ogrom. Syndrom dziecka PRL-u gdzie nie było nic ładnego.
A to co się nie zmieściło powędrowało do plastikowych pojemników pod biurko.
Więc już poznaliście mojego bzika. tak, tak wszystkie te pojemniki to tasiemki, na 20 lat by mi starczyło :)
Ale na usprawiedliwienie powiem tylko tyle,że wszystkie są ładne i we wzorki i mam zamiar szyć poduszki do pokoików dzieci i saloniku. więc cześć zużyję:).





A tu już lampy, które rozkładam do zdjęć ( bardzo tego nie lubię- tych przygotowań oczywiści, samo pstrykanie tak).




Mam trzy stoły, ustawione w literkę U, więc mieścimy się wszystkie, choć maluchy i tak zazwyczaj wybierają podłogę.



 wszystkie najpotrzebniejsze drobiazgi mam w słoiczkach- szklanych dla wygody, żeby nie szukać niczego.
większe przedmioty, trzymam w wiklinowych i metalowych koszach- oznakowanych etykietkami, co tez ułatwia poszukiwania.

Punkt dowodzenia.


No i największy skarb w mojej pracowni, pojemniki z samymi koralikami ,porcelaną i  metalowymi zawieszkami.




 Za oknem ma balkon, brzózki ( kocham te drzewa za ich urodę, delikatność, korę). Na parapecie, wiele różności  także od Was.( serwetki -dostałam całe mnóstwo, ale to kiedyś się pochwalę- te są cudne, bo pistacjowo-turkusowe).









I to chyba najbardziej ukochane miejsce przez moje koty, nie ma nic zabawniejszego jak cała teraz 6 gramolących się na to siedzonko. Oczywiście myślałam,że nie ma szans by się zmieścili, a jednak ;o)

To jeszcze tylko te dwa zdjęcia, tak dla przypomnienia,że ja tu pracuje:)
Bo się rozpisałam,że niektórzy mogli już zapomnieć o czym jest ten post.
Mam nadzieję,ze was nie zanudziłam, a zainteresowanych zaspokoiłam informacjami.
Powiem wam tylko,że niestety nie wszystko tu zmieściłam, na suszarni zamontowaliśmy regał, na koperty, kartony , trociny( bo wszystkie moje przesyłki pakowane są w kartoniki i trociny-ekologiczne opakowania z przerobionych surowców ) jak i materiały kupowane w hurtowych ilościach.

Buziaki,żegnam was i miłego wieczoru . Spędźcie go z ukochanymi osobami.

Pozdrawiam cieplutko Piecyk



I jak tu pracować?





110 komentarzy:

  1. wow! ale masz pracownie... zamurowało mnie!:) jest fantastyczna i ma tyle niesamowitych detali i dodatków, że dech zapiera:)
    pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko wszystko co potrzeba, ale zbierane przez jakiś czas, to wszystko trwa ;)pozdrawiam cię

      Usuń
  2. jestem pod wrażeniem...pracownia jak marzenie:) super!!!Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie kąciki pracowniane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też oglądam inne z zapartym tchem i zawsze w swojej coś bym chciała zmienić, ale tak naprawę to mi nic więcej nie potrzeba :)

      Usuń
  4. Piękna pracownia. Wspaniałe miejsce. zazdroszczę! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Prze-pięk-nie! Marzę o takiej pięknej pracowni, o swoim domu i rodzinie, czego nie mogę się doczekać. I mam nadzieję, że kiedyś moje prace będą tak piękne, jak Twoje :) Ale wierzę w to, że się uda. Bo udało mi się coś, w co nie wierzyłam, więc trzeba teraz wierzyć, że "wiara czyni cuda" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie i góry przenosi i do celu małymi kroczkami, nie zawsze jest łatwo ale warto :)

      Usuń
  6. WOW, jak dla mnie te pomieszczenie nie wygląda jak zwykła pracownia, tylko jak sklep hobbystyczny, jest super, dużo miejsca, jeszcze więcej przyborów ;-)
    PIĘKNIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to z przymusu w zasadzie, mieszkanie na wsi, zakupy przez internet, trzeba mieć wszystko, bo nigdy nie wiadomo co będzie potrzebne.

      Usuń
  7. Ja też mam swoją pracownię, ale zazdroszczę ogromnie...porządku! Oj u mnie masakra jest ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha u mnie też od czasu do czasu przejdzie tornado a nawet cztery i imieniu: Maja, Marlenka,Zuzia i Julka- czasami i Kinga.

      Usuń
  8. Ale porządek! piekne przytulne miejsce! tam musi się dobrze pracować!!!!!
    Widać po wyrobach : to miejsce jest artystycznej duszy

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiniuś, ja codziennie modląc sie dziękuję, za to co mnie spotkało, za dzieci, za ludzi których spotkałam... za ciebie dziękuję codziennie.. jesteś niezwykła...

    OdpowiedzUsuń
  10. Najcudowniejsza pracownia jaka widzialysmy!!! Jest NIESAMOWICIE przytulna, a przy tym kazda rzecz ma swoje miejsce. Nie mozemy sie napatrzec. Zaraz wracamy ponownie ogladac zdjecia! Pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ mi miło, o przytulność dbamy wszyscy, córy też już powoli mają to w krwi, :)

      Usuń
  11. wspaniała pracownia. tylko pozazdrościć porządku i tej segregacji. idealnie stworzona :)
    nic dziwnego, że takie cuda z niej wychodzą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak idealnie to nie, ale pode mnie to tak ;0) dziękuję ci bardzo

      Usuń
  12. Super kobitka z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. brrrrrrr, ech no że ten dobił mnie porządek!!! Zazdroszczę!! ja mam od małego fizia na punkcie guzików:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mogłabym spać w Twojej pracowni, a szczególnie w pudełkach z tasiemkami :):):) Jest PIĘKNIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, gdyby była ciut większa na pewno bym wstawiła do niej leżankę jakiś stolik na kawę herbatkę, bo wszyscy lubią tu siedzieć. No i można by było książkę poczytać, ale cóż metraż ograniczony.

      Usuń
  15. Cudowną masz pracownię! A jaki porządek - jestem pod wrażeniem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no trochę sprzątałam, ale generalnie, przy modlelinie musi być czysto, codziennie zamiecione umyte podłogi blaty, parapety, piekarnik obowiązkowo, kurzu modelina nie lubi jak niczego innego :0)

      Usuń
  16. Uwielbiam takie posty od "kuchni", można zobaczyć skrawek duszy artysty :-)
    Pozdrawia gorąco
    /W

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj i ja lubię, kiedyś pisałam pracę o paletach malarzy światowych, jakim sa zwierciadłem duszy, już od jakiegoś czasu obserwuję blog ulubionego mojego twórcy i wyszukuję tej palety, ale chowa ją i choć pracownia jest to palety nie ma, czyżby nieśmiały i tylko niektórym pokaże swoją duszę?

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepięknie to wszystko wygląda, choć to "tylko" miejsce do pracy!
    Zastanawiam się tylko, czy lewe za bardzo nie cierpi? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ile rzeczy! I jak pięknie urządzona pracownia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne miejsce no i z Ciebie cudowna kobieta.
    Miniaturki ledwo dojrzałam że nimi są:)

    OdpowiedzUsuń
  21. wzruszyłam się strasznie, jak przeczytałam notkę, początek, obejrzałam skrupulatnie wszystkie zdjęcia. Daje mi Pani ogromną wiarę i nadzieję w piękno, że istnieją tacy ludzie jak Pani, którzy wkładają tyle serca w wiarę i w swoją pasję. Że na każdym kroku nawet w swojej pracowni nie zapomina Pani o swoich dzieciach mając przyszykowane dla nich kartki oraz o Bogu. Wspaniałe. Piszę to przez łzy i pisząc całkowicie szczerze - mam nadzieję, że gdy będę już taka naprawdę dorosła, miała własną rodzinę, to będę tak samo szczęśliwa z tego, co mam wokół siebie i co robię w życiu, jak Pani, bo tak bardzo widać to z tego bloga, a zwłaszcza z tej notki. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. istnieją zacytuję jeden z blogów:,,Jest ich od zaj....., tylko ich nie widać" to mało modne teraz przyznawać się do tego jakim się jest a już mówić o wierze nie wypada.
      Tak ludzie zapominają się cieszyć z tego co mają i z siebie na wzajem. Ale umieć to to wielka sztuka i trudna.

      Usuń
  22. Jeju, stała się Pani moją wielką inspiracją!! Cudowne prace a jaka pracownia... tylko zazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. CUDOWNIE ... Cudna Ty, Twoja Rodzinka ...a pracownia marzenie ....
    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślicznie ci dziękuję, szczególnie za rodzinkę :)

      Usuń
  24. Twoja pracownia jest fantastyczna. Oczy tutaj prawie mi wyskoczyly jak staralam sie dostrzec kazdy szczegolik najmniejszy...bo ja wlasnie tak ogladam zdjecia, zeby nic nie umknelo mojej uwadze:):) No uwielbiam takie podgladanie:) Pieknie u Ciebie jest!! Ja bym sie tam czula rewelacyjnie wsrod tych tasiemek, ktore tez kocham:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka osób mnie prosiło o takie zdjęcia i żałuję,ze wcześniej nie robiłam takich, bo nie każdy ma wyobraźnie i dużo osób sobie myśli,że biżuteria powstaje w warunkach klasy szkolnej lub w jakiejś fabryce. A nie tu wszystko domowo, ciepło jak u was w domkach, są firanki, podusie i herbatka z ciasteczkiem i życie na około tego wszystkiego.Pozdrawiam cię Julitko

      Usuń
  25. Sama chciałabym przynieść sobie tam kartkę i pomalować;) Marzenie...:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny porządek:) U mnie ostatnio wszystko wszędzie dookoła... zupełnie jakby moje wstążeczki, guziczki i wszelkie szmatki rządziły mną a nie ja nimi... Wypatrzyłam na zdjęciu tulipany robione przeze mnie :) Cieszę się, że dotrzymują Ci towarzystwa w pracy.Pozdrawiam serdecznie!(a ludzi wokół Ciebie życzę takich, za którymi się tęskni i nie chce zapomnieć!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aniu, tak tulipanki stoję cały czas, Wiesz i u nas zdarza się nabałaganić, ale ja mam takie szczęście,ze te chochliki co bałaganią to i ładnie sprzątają. Naprawdę

      Usuń
  27. Ciągle czymś jestem u Ciebie zauroczona, ale ta pracownia...ech mogę tylko po marzyć. Mimo, że mam własny dom to za późno z orientowałam się że potrzebne mi takie miejsce. Pokoje zajęte, garaż za mały wiec została mi pralnia, ale nie mam odwagi jej pokazać.
    Jest pięknie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ci powiem,że pralnie można bardzo fajnie zagospodarować. Ja też mam duży dom i wolny pokój dzienny, ale wiadomo taki pokój jest potrzebny, sama nie mieszkam w domu i muszę myśleć o innych domownikach. Więc my z naszej sypialni zrobiliśmy pracownię. A suszarnię ( coś jak twoja pralnia) zagospodarowaliśmy na sypialnię. I choć ma wiele do życzenia, to z czasem na pewno upiększę, ale wierz mi mąż zbijał na niej sam regały z desek z tartaku,żeby wykorzystać powierzchnię i ograniczały nas skosy dachu. I regaliki są tylko zasłonięte zasłonkami. Ale wszystko powolutku. O czym by człowiek marzył jakby mu wszystko na tacy na raz podali? Więc zmodernizuj tanimi kosztami i pokazuj :)

      Usuń
    2. No i namówiłaś!!!
      Idę robić plany, a jak mi się uda to pokarzę :)
      Dzięki za motywację :)

      Usuń
  28. ehh...aż mi dech zaparło!!!!!!!!!!!!!!! :)

    Piecyku, to było do przewidzenia skoro takie cudności tworzysz, to i pracownie musisz mieć piękną:)
    Życzę jak najwięcej dobrych chwil:)
    Pozdrowienia poniedziałkowe,
    Ola:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kącik a raczej kąt do robótek ręcznych jest cudny. moje marzenie mieć takie. Ale fajnie, że inni się samorealizują. Nie każdemu się to udaje.
    Uwielbiam takie posty czytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie- mam nadzieje,ze choć troszeczkę dałam wam energii do zmian, wiem nie są łatwe, ale bez wiary w swoje umiejętności osiągnięcia człowiek stoi w miejscu.I troszeczkę trzeba w sobie obudzić egoistę, bo wiele z nas zapomina o sobie kosztem rodziny. Mieć swoje marzenia plany i przy okazji spełniania marzeń rodziny zawsze wysupłać coś dla siebie. A potem okazuje się,ze to co miało być takie egoistyczne w gruncie rzeczy jest dobre dla całej rodziny.
      U mnie tak było

      Usuń
  30. Jestem zachwycona i zżera mnie zazdrość. Marze o tak genialnie zorganizowanej pracowni jaką Ty posiadasz. Tyle pięknych rzeczy w jednym miejscu. Wow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze, bo ja w bałaganie się gubię i duszę, czasami nawet jak do kogoś innego idę to dosuwam krzesełka, taki perfekcjonizm, choć chyba nie do przesady, tak gdzie trzeba tylko,

      Usuń
  31. O Matko! Jaka cudowna pracownia- po prostu marzenie.. a ja robię wszystko "pokątnie" ;-) zazdroszcze i pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też tak miałam, przez długi czas i długo się naprawdę męczyłam wierz mi długo.

      Usuń
  32. uwielbiam tą Twoją pracownię *_*
    a ten chlebek to po prostu mistrzostwo:>

    OdpowiedzUsuń
  33. Pracownia boska - aż żal, że ja mam malutkie mieszkanko i moje szpargały mieszczą sie na jednej półce - i po katach :) a jak tworzę to musze latać co chwile po coś do drugiego pokoju :) Ale jeśli kiedyś wygram chociaż te 200 tysiecy w totka - zbuduje dom z pracownią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może wyjściem by było, takie zorganizowanie w jednym miejscu, taki kącik z poleczkami wystarczy na pomieszczenie wielu rzeczy i latać by nie trzeba było. A półki pomieszczą wiele rzeczy wierz mi nawet nie domyślasz się co jest w tych pojemnikach całe tony towaru,A ja też pamiętam swój okres trzymania wszystkiego w kartonach.

      Usuń
  34. Wow po prostu, cholera normalnie jak magiczny świat z moich marzeń rękodzielniczych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha , ha, najważniejsze,że je masz, to pierwszy krok, a dla wielu najtrudniejszy.

      Usuń
  35. PIekne miejsce i takie Twoje... musi Ci się tam wspanale pracowac :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, nie będę kłamać, mam wszystko co człowiekowi potrzeba do szczęscia. pozdrawiam cie serdecznie.

      Usuń
  36. Pięknie się urządziłaś, pracownia ma klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piecyk! Wiesz, taka pracowania wiele mówi nam o Tobie! Jest absolutnie piękna, takie samo musi być Twoje wnętrze!

    OdpowiedzUsuń
  38. Zwykle jak widzę tak dużo komentarzy to nic nie piszę, bo wszystko już zostało napisane.
    Ale dziś nie może mnie zabraknąć. Jestem pełna podziwu. Cieszę się że mogłam choć wirtualnie spotkać człowieka z duszą w pracowni z duszą. Tak trzymaj i zarażaj nas tym dobrem, które od Ciebie płynie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, zarażam optymizmem na każdym kroku, przynajmniej się staram :)

      Usuń
  39. Szalenie klimatyczne miejsce :)) I tyle cudnych zapasów :)) A kocięta- sama słodycz :)) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ooo tak klimacik to Tutaj jest.
    A z resztą jak dla mnie wszystko co związane z Pani Piecykiem, jest takie klimatyczne! Zdjęcia, blog, biżuteria i ta pracownia marzeń!!!
    (Skrycie marzę o tym, aby w dalekiej przyszłości mieć taką pracownię)
    CUDNE KOCIAKI !!! (też mam takiego maluszka w domu, uhh.. u Pani to już nie myślę kilka takich rozbrykanych szczęść biegających po domu-to dopiero musi być wesoło!)
    Pozdrawiam cieplutko Modeliniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wesoło, czasami za bardzo i pracować się nie chce jak tak się wszyscy bawią na około:)

      Usuń
  41. i wypiłam herbatkę w Twojej pracowni, dziękuję za zaproszenie ;)
    dobrze, że tylko wirtualnie, bo mam ochotę wszystkiego dotknąć... ;) kolory... tasiemki... mulina... i chciałabym zajrzeć w każde pudełeczko i każdy słoiczek!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha nie ty jedna, wszyscy tak maja co tu wchodzą, to magia. Albo tak wszyscy rękodzielnicy mają,że musza dotknąć powąchać, no jak wiesz ja wszystko wącham, dziwne ale co poradzę

      Usuń
  42. Twoja pracownia wiele o Tobie mówi. Jesteś niezwykłą kobietą...

    OdpowiedzUsuń
  43. Bajkowa pracownia,bajkowe Twoje prace:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wspaniałą masz pracownię!!!Żałuję , ze mimo dość dużego domu nie mogę mieć dla siebie chociaż namiastki Twojej pracowni.
    Możesz mi zdradzić gdzie mogę nabyć takie fajne puszki z żelazkiem i maszyną ?
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam ponownie:)Ja je dostałam w prezencie, ale znalazłam je na allegro:http://allegro.pl/niciarka-metalowa-retro-vintage-16cm-nici-puszka-i2637232445.html, jedna z żelazkiem druga z maszyną. Pozdrawiam cieplutko Piecyk

      Usuń
  45. O matko, jak mi się jakoś miło zrobiło, to takie fajne zwiedzanie. Masz wspaniały warsztat/pracownie. Bardzo mi się u Ciebie podoba Piecyku. zawsze marzyłam o swojej pracowni. No i nie dziwota że takie cuda tam u siebie produkujesz :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIe marzyłam tylko marzę i się spełni, uszy do góry.

      Usuń
  46. Pamiętaj, że nie tylko spotkania ze złymi ludźmi nas kształtują. W dużej mierze wynosimy wiele z tych dobrych stron życia, od ludzi, od sytuacji, z maleńkich przyjemności. I trzeba patrzeć na to kim się jest teraz, właśnie teraz :*
    A co do pracowni to nasuwa mi się powszechnie używany zwrot: o matko! Jest wspaniała! Taki prywatny raj :D Tyle tego nagromadziłaś, a przy tym jest estetycznie, przytulnie, aż chce się tam przebywać. Więc nie dziwota, że te słodkie kociaczki, jak i Twoje dziewczynki (niekoniecznie w tej kolejności ;) ) chcą tam przebywać.
    Pozdrawiam Cię cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  47. W takim towarzystwie to rzeczywiście ciężko jest pracować, ale za to miło ;o)) Ja ze zwierząt miałem żabę i rybkę (na wszystko co ma sierść uczuleni są moi synowie i .... żona). A bzika rozumiem , rozumiem wszystkie bziki ;o))

    OdpowiedzUsuń
  48. Przepiękna pracownia:) Twoje dzieciaczki to mają raj z tak kreatywną Mamą jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Wszystkie Piecyki są kreatywne-nawet kociaki nasiąkły tą atmosferką.

    OdpowiedzUsuń
  50. Przytulnie i tak wszystko pod ręką.........hmmmm zazdroszczę, ale z tego co czytam zazdrośników było więcej :)
    Jak Pani to wszystko ogarnia??!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  51. Wprowadzam się ! :))

    OdpowiedzUsuń
  52. Zostań moją matką ! :) Nigdy nie będe miała takiego talentu :((
    \

    OdpowiedzUsuń
  53. Wow! :0 Taka pracownia to na prawdę spełnienie marzeń! Ile tu cudeniek! Gdybym miała tyle przydasiów, modeliny itd. to bym lepiła bez przerwy! :DD

    OdpowiedzUsuń
  54. Dziękuję ,dziękuję ,że nam pokazałaś swój mały świat i jest on cudowny .Pracownia jak marzenie i jak powiedziałaś jak się marzy to się spełnia to prawda .
    chyba mogłabym z tej pracowni nie wychodzić jest w niej tak bajecznie i jaka energia bije .Może potrzebujesz ucznia z chęcią się najmę :)a tak swoją drogą tasiemki masz boskie mam ten sam syndrom co ty tasiemki ,guziczki i koronka .
    Całe popołudnie gapiłam się w monitor i marzyłam jak dziecko za to bardzo Ci dziękuję .Pozdrawiam cieplutko Ewelina .

    OdpowiedzUsuń
  55. Aż by się chciało tam wejść choć na chwilę, podotykać tych wszystkich różności, pogłaskać kociaki, popodziwiać jak tworzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Piękną masz pracownię, taką przytulną i kobiecą :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Cudowny musi u Was panować klimat. Trochę Wam zazdroszczę takiego rodzinnego tworzenia :) Zdjęcia są wspaniałe, wnętrze wygląda jakby było z bajki.

    OdpowiedzUsuń
  58. Wzór dokładności, porządku i systematyczności :) Piękne miejsce, którego...jak patrzę na komentarze powyżej...wszyscy zazdroszczą..i słusznie. Cudnie miejsce sobie Stworzyłaś, tam na pewno fantastycznienie się pracuje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  59. Nawet nie wiesz Piecyku jak mnie zainspirowałaś! Teraz wiem, że muszę zacząć robić wszystko aby spełnić swoje marzenia o pracowni.
    Pozdrawiam mając w głowie kiełkujące plany! Miłego tworzenia!

    OdpowiedzUsuń
  60. moje klimaty, przepięknie! Te wszystkie drobiazgi nadają temu miejscu tyle ciepła! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  61. Magiczna ta Twoja pracownia Piecyku, zapatrzyłam się ...

    OdpowiedzUsuń
  62. Przyszła pora, abym zajrzała także i tu :D
    I co zobaczyłam? Cóż, nie wiem czemu ale właśnie takiej pracowni się spodziewałam, jest cudowna jak Pani prace.
    Dwie z nich trzymam na honorowym miejscu w moim pokoju, za każdym razem jak mam ochotę biorę sobie do ręki i podziwiam ich urodę. Rękodzieło ma do siebie to, że w każdym takim przedmiocie jest jakaś taka dziwna energia, którą przekazał artysta. Pani prace są takie pozytywne! Naprawdę cudne! Pracownia nie mogła wyglądać inaczej - też jest cudna :D

    Pozdrawiam serdecznie :D

    PS. Nie mogę się doczekać tych bransoletek z tych białych koralików w niebieskie kwiatki :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Jejku, jak pięknie! Mi pozostaje pozazdrościć i mieć nadzieję na własną pracownie :)
    Żałuje że wcześniej nie znałam tego bloga :) Mam troszkę zaległości w czytaniu ale myślę że uda mi się to nadrobić :P
    Pozdrawiam Piecyka razem z całą rodziną :)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.

Popularne posty

Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.