sobota, 22 stycznia 2011

moje moje i tylko moje!

Zaczęłam myśleć o czymś nowym. Choć czasu mam naprawdę nie wiele, powstają nowe projekty. Ponieważ obiecałam sobie, że będę pokazywała wam wszystko, zaczynam od materiałów które zgromadziłam.Wydaje się to może błahe, ale jak się okazuje nie jest wcale łatwą rzeczą. Jak to zwykle bywa w sklepach nie ma tego czego się szuka. Albo w ogóle nic nie ma. W moim przypadku w grę wchodzi to drugie, bo mieszkamy na pięknych Mazurach. Dlatego korzystam z pomocy przyjaciół i znajomych. Zbieram od nich wszystko co się da ,co nie jest już nikomu do niczego potrzebne. Począwszy od tasiemek, guziczków, materiałów,sznureczków, kolorowych papierków, muliny, wełny,koralików. Takie paczuszki niespodzianki są najbardziej cenne. Nigdy nie wiadomo co kiedy się i do czego może przydać. Dużo materiałów wykorzystują moje dzieciaki. Ale do rzeczy. Pokarzę wam dziś materiały które udało mi się zdobyć ostatnio i do czego je wykorzystałam. Nie jest to skończone dzieło, tylko pierwszy krok. Niebawem ukończony mój naszyjnik pojawi się na blogu.


                                Wszystkie materiały w kolorze błękitu- niebieskiego, dżinsu.

  Szukam usilnie i niestety bez większych rezultatów ciekawych krateczek. Bardzo mi zależy na granatowo czerwonej kratce.Gdzie ją kupić? Do tych wszystkich materiałów muszę pomyśleć na wiosnę o nowej szafie.
Trzeba zrobić porządek i wszystko posegregować. Oj będzie co robić , bo materiałów zebrało się już cztery worki. ( duże wory na śmieci :)  Trzeba je wyprasować , wtedy praca będzie sprawniej się posuwała do przodu. Czyli jest plan na wiosenne porządki, Ale puki co mamy zimę!
                   Takie o to kwiatuszki są preludium mojego dzieła.
      Z tego wszystkiego powstanie naszyjnik i broszki. Poszukuję materiałów w granatowo - białe pasy, czerwono- białe prąszki , czyli w stylu marynistycznym. Marynistycznych dodatków. Jeśli wiecie gdzie je kupić, lub macie taki i chcecie się ich pozbyć proszę o wiadomość. Dziękuję za wszystkie wiadomości.

1 komentarz:

  1. Niestety zdjęcia z tego posta gdzieś przepadły, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń

Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.

Popularne posty

Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.