Wpadam z kolczykowymi maleństwami. Po wielkości bigla odgadniecie, że łupinki to prawdziwe kruszynki, kolczyki są leciutkie, a na żywo znacznie subtelniejsze.
Miłego sobotniego wypoczynku! Pa, Piecyk.
Jak zwykle słodziutkie! Kiedyś u mnie w ogródku przy kompostowniku mieszkała cała rodzinka! Mamusia, tatuś i dwoje maluchów, dokładnie takich jak Twoje ;) Przenieśliśmy z pomocą Straży Zwierząt do lasku, żeby spokojnie mogły się pod liściami bawić ;)
Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.
Jakie słodziaki <3
OdpowiedzUsuńJak zwykle słodziutkie! Kiedyś u mnie w ogródku przy kompostowniku mieszkała cała rodzinka! Mamusia, tatuś i dwoje maluchów, dokładnie takich jak Twoje ;) Przenieśliśmy z pomocą Straży Zwierząt do lasku, żeby spokojnie mogły się pod liściami bawić ;)
OdpowiedzUsuńSłodziaki, jak w bajce :)
OdpowiedzUsuńŚliczne te śpiące jeżyki!
OdpowiedzUsuńach jak slicznie!!!!!!!!!!!! :) pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńTwoje pomysły zapierają dech w piersiach ....Cudowne....Buziaki pa....
OdpowiedzUsuńPiękne te Twoje kolczyki :)
OdpowiedzUsuńUrocze maleństwa :)
OdpowiedzUsuńcudne :):):)!
OdpowiedzUsuńWspaniałe, niesamowite :)
OdpowiedzUsuń