Pomysł na tegoroczne prezenty dla nauczycieli z okazji zakończenia roku szkolnego.
Zaczęłam od filiżanek. Filiżanka nr 1.
;- ciastka wykonałam z masy termoutwardzalnej , sama;o)
Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.
Piękne. :)
OdpowiedzUsuńWygląda wspaniale, bardzo oryginalny pomysł ;).
OdpowiedzUsuńPychotka. :)
OdpowiedzUsuńchciałam ładnie zapytać, to serducho i to ciacho to niejadalne? to sama zrobiłaś? czy może tylko zdobią prawdziwe ciacha filizankę?
OdpowiedzUsuń1. niejadalne, 2. sama, pozdrawiam.
UsuńCudne, jak prawdziwe... Nie wiem czy to bezpieczne, bo ja to pewnie bym próbowała zjeść te ciastka...
OdpowiedzUsuńRewelacja każdy by był zadowolony z takiego prezentu:)
OdpowiedzUsuńjak zawsze smacznieeeeeeeeeeeeeeeeeeee:)
OdpowiedzUsuńfiliżanka wspaniale się prezentuje :), dzięki za muzyczny kawałek, jest super.
OdpowiedzUsuńTen piernik wygląda jak prawdziwy, aż mam ochotę na coś słodkiego.
OdpowiedzUsuńTe ciastka są tam na stałe, czy tak sobie tylko leżą? :)
OdpowiedzUsuńCiastka są przytwierdzone na stałe ;o).
Usuńsuper sa te filizanki , kiedyś się skusze :)
OdpowiedzUsuńOjj ja chyba nie mogłabym mieć takiej filiżanki bo pewnie ciągle bym sięgała po tego piernika :D mniam mniam cudo :))
OdpowiedzUsuńRewelacja. Pokazałam zdjęcie narzeczonemu i nie mógł uwierzyć, że to nie są jadalne ciastka ;)
OdpowiedzUsuńPo prostu nie do wiary, jak bardzo realistyczne są Twoje prace, coś niesamowitego
OdpowiedzUsuń