I wszyscy spragnieni na dietach. Ja niestety jestem w tej drugiej grupie i już od dwóch tygodni , tylko sobie patrzę na czekoladki i wzdycham ocierając cieknącą ślinę ;o)
wyglądają zacnie :D az trudno uwierzyć, że nie są prawdziwe. Powodzenia w niejedzeniu słodyczy. Ja próbowałam i jest to dla mnie potwornie trudne, bo dostarczamy w zywności takiej ilości cukru, że nasze organizmy są uzależnione od tej "białej śmierci". Także trzymam kciuki.
Odwiedziłeś właśnie Piecuchowo, miejsce gdzie kasza gryczana próży się pod pierzyną , A kucharka nie przypala tylko modeliny. Jestem ciekawa Twoich wrażeń.
Dwa małe cudeńka! Tylko, że nosząc je miałabym cały czas ochotę na czekoladę :D
OdpowiedzUsuńWspaniałe... Jak prawdziwe :)
OdpowiedzUsuńPodziwiam talent
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńwyglądają zacnie :D az trudno uwierzyć, że nie są prawdziwe. Powodzenia w niejedzeniu słodyczy. Ja próbowałam i jest to dla mnie potwornie trudne, bo dostarczamy w zywności takiej ilości cukru, że nasze organizmy są uzależnione od tej "białej śmierci". Także trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńnormalnie do schrupania :) jak żywe :)
OdpowiedzUsuńwspaniałe !
OdpowiedzUsuń