Weekendowo powstało kilka muchomorków. W poniedziałek i we wtorek wskakiwały na bigle i na piękne kamee, żeby cieszyć nas tej zimy na wełnianych sweterkach i szalach, jako broszki.
Ps. to nie koniec muchomorków. Powstały broszki i naszyjniki pod kopułkami, i jeszcze jedna mała niespodzianka muchomorowa się znajdzie ;o)
Pozdrawiam ,
- zasmarkany Piecyk.






