czwartek, 9 sierpnia 2012

Rodzinka Kasperowiczów powiększyła się

  Nasza koteczka- Jagódka, okociła się 4 dni temu. Wczoraj próbowaliśmy ją wyśledzić gdzie ma swoje gniazdo. A dziś już sama zaprowadziła do swoich kociaczków. Nie spodziewałam się ,że zawędrujemy aż tak daleko. doszła aż do samych bagien, a okociła się w wysokich po głowy pokrzywach.
  Jaka teraz jest szczęśliwa. Chodzi po domu i łasi się do nas i co 5 min. sprawdza czy u dzieci wszystko ok.
wskakuje na łózko gdzie leżały i wszystko obwąchuje. prawdziwa mama. Kociaczki są 3. dwa szare i jeden cały rudy. Są piękne i takie maleńkie,ze aż strach.
Na zdjęciach wyszły jak duże kotki, może to dla tego,że nasza koteczka to taka kruszynka. O połowę mniejsza od kotów ( Szarusia i Farciarza)













wtorek, 7 sierpnia 2012

Jarmark w Węgorzewie podsumowanie

witam  Was gorąco.


Zakończył się kolejny jarmark. Ach tym razem impreza była na medal. Wielu odwiedzających, wiele dobrych duszyczek napotkanych po drodze . za co jesteśmy bardzo wdzięczni.Pierwszy dzień to wielka burza, pakowanie w biegu całego materiału, straganu i namiotu. A już sobota przywitała nas pięknym dniem i w takiej atmosferze pozostaliśmy do samego końca.
   Niestety fotografowanie straganu zostawiłam na ostatnią chwilę. zdjęcia sobotnie, bez parawanu i wielu ozdób, których nie wystawialiśmy w obawie przed kolejnym zalaniem. Aparat się rozładował, w niedzielę zapomniałam go naładować, bo wróciliśmy dopiero po 23 do domu. Aj lubię w gruncie rzeczy takie zamieszanie, harmider, bieg, coś się dzieje, adrenalina i życie jest piękne. A,ze bez zdjęć trudno. Za to opowiem wam o nowo poznanych a w zasadzie już nam znanych tylko jeszcze wam nie przedstawionych osobach.
  Suche króliki i torebki zawdzięczamy pomocy dwójki wspaniałych ludzi.Dorocie i Marcinowi, którzy zajmują się malowaniem kubków, filiżaneczek z talerzykami. Ich zastawy są niepowtarzalne, pełne humoru jak oni sami.  Szkoda,ze nie udało mi się zrobić kilku zdjęć, za to wklejam wam namiary na ich prace.
Każdy kubeczek jest ręcznie malowany i wypalany w piecu.I my staliśmy się właścicielami dwóch najpiękniejszych kubeczków: pracowitej pszczółki dla Zdzisia i pracowitej mróweczki dla mnie. Pięknie wam za nie dziękujemy raz jeszcze. Jutro wrzucę fotki.
Dorota, nie tylko maluje kubeczki, tworzy także piękną biżu z sutasz. Zaglądajcie, zaglądajcie, zamawiajcie.

Zapraszam: do Krakowa do ,,Panika"   http://www.myspace.com/536334275
http://panika-towaryladne.blogspot.com/

Mam nadzieję,ze nasi chłopcy spotkają się na winobraniu ;) . Pozdrowienia dla Bożydara i Gniewka.Do usłyszenia, mam nadzieję,ze niebawem. Zapraszamy was gorąco do nas w przyszłe wakacje:) Lub wcześniej ;)

I Kolejna wielka dla mnie osoba. Którą z dużą przyjemnością poznałam, to Darek. Darek jest bębniarzem, nie tylko z racji grania, ale przede wszystkim z profesji ich wyrabiania. Ciepli ludzie,którzy ze swoimi dziećmi  podróżują, graja i z pasją opowiadają o tym co ich nosi. http://www.rootsdrumspl.cal.pl/. Znani nam już z poprzednich jarmarków, na których zrobili na nas ogromne  wrażenie. Z wielką przyjemnością zostaniecie w naszych serduchach i zapraszamy do wspólnego ogniska w przyszłym roku do naszej Rapowej chatki. Do zobaczenie niebawem w Suwałkach.

No i to co udało mi się złapać. I nie mam ani jednego stoiska z innymi rzeczami. A było co oglądać, ok 150 wystawców z Polski i Europy. 

















Popularne posty

Zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniej mojej zgody.